Honduras

Honduras

Honduras nie taki straszny, jak go malują. Ludzie uprzejmi, architektura podobna jak w Kostaryce. Paliwo po 1$ za litr, mają dobrą autostradę od stolicy do najstraszniejszego miasta na świecie San Pedro Sula. Jadąc w stronę Gwatemali chcieliśmy zrobić mały skrót i wjechaliśmy w góry droga szutrową, która doprowadziła nas do malutkiej mieściny wśród bujnej zieleni. Niestety, lokalsi uprzejmie doradzili nam, żebyśmy wrócili na drogę do Santa Barbara, bo dalej są wysokie góry i rzeka, której nie przejedziemy. Dzisiaj nocleg w Santa Barbara, 200km od granicy z Gwatemalą. Ludzie bardzo mili, miasteczko spokojne, nie wiem skąd ta reputacja Hondurasu. Jutro sobota, więc nocleg do poniedziałku na granicy w miejscowości Copan Ruinas – miasteczko Majów. Ja jutro zwiedzam zabytki, Przemek w hotelu nadrabia zaległości rodzinne.

Ciąg dalszy nastąpi.