Karaiby

Karaiby

Siemanko.

Wczoraj, w poniedziałek, przeskoczyliśmy nad morze Karaibskie. Drogą nr 10 przez nieduże góry, wśród pięknych tropikalnych lasów dotarliśmy do przejścia granicznego Sixaola. Malutkie przejście, czynne do 18:00 i z tego powodu musieliśmy przenocować w tej mieścinie. Zdążyliśmy wyjechać z Panamy, dostać pieczątki wjazdowe do Kostaryki, ale nie udało się odprawić motków. Po 17:00 brak możliwości wyrobienia ubezpieczenia, a bez niego nie chcieli odprawić naszych sprzętów. Szybko znaleźliśmy hostel – cena 22$, aby tylko się przespać to OK. W nocy oczywiście popadało, rano o 8:00 ruszyliśmy po ubezpieczenie i odprawę. O 10:00 ruszyliśmy na plażę do miejscowości Puerto Viejo de Talamanca, dwadzieścia kilka kilometrów. Miejscowość pełna ludzi z deskami. Tu bierzemy nocleg na dzień lub dwa. Wkrótce ciąg dalszy.